Jeśli nie wydarzył się przez ostatnie dwa-trzy tygodnie żaden kataklizm, to gdy Państwo czytają niniejszy felieton ja zostałem menadżerem programu „Polskie Meble” w PFR.

Z wieloma meblarzami znam się osobiście od wielu lat, z innymi a tygodni lub miesięcy. Z czytelnikami Biznes meble – przynajmniej wirtualnie – spotykam się od pięćdziesięciu dwóch felietonów, to jest ponad 5 lat. Kilka razy słyszałem, że piszę rzeczy mądre. Nieraz usłyszałem, że te wszystkie statystyki mają się nijak do rzeczywistości. Ja sam z każdym rokiem analizowania meblarstwa wiem co raz dokładniej ile jeszcze nie wiem, pomimo tego, że liczba informacji i doświadczeń nieustannie się powiększa. Dużo czasu poświęcam na myślenie na tematy mechanizmów branżowych, ich przyczyn i efektów. Przynajmniej część z tych przemyśleń mają Państwo okazję poznawać w felietonach. Tak czy inaczej, znają Państwo moje poglądy i wiedzą kim jestem.

Jeszcze 5 miesięcy temu nie przypuszczałem, że sprawy przybiorą taki obrót. Recenzowałem wystąpienia Premiera, brałem udział w pracach zespołów badawczych, przygotowywałem wnioski, opracowywałem wyniki badań. Firma notowała rekordowe obroty. Później okazało się, że deklaracje składane na kongresie meblarskim i zapisy Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju mają się przełożyć na realne działania dla branży. Otrzymałem z Ministerstwa Rozwoju propozycję przedłożenia koncepcji działań programu flagowego, a następnie propozycję objęcia stanowiska program menadżera w Polskim Funduszu Rozwoju. Dziś, kiedy piszę te słowa, mamy jeszcze grudzień, a umowa wejdzie w życie 1 stycznia, więc nie czuję się upoważniony do podawania szczegółów. Przyjdzie na to czas podczas oficjalnych spotkań, prezentacji i konferencji.

Dlaczego się zdecydowałem? Dlatego, że z punktu widzenia interesu branżowego uważam to za dobre rozwiązanie. Ważnym zadaniem program menadżera jest doprowadzenie do sytuacji, w której różne instytucje rządowe (ministerstwa i agencje), otoczenie branżowe (instytuty i uczelnie) oraz biznes efektywnie komunikują się ze sobą i podejmują działania dla poprawy warunków rozwoju branży. Sytuacji, w której poszczególni zainteresowani rozumieją potrzeby, możliwości i ograniczenia. Program menadżer ma być animatorem, koordynatorem, translatorem. To wszystko będzie niezbędne żeby cele i efekty przyniosły konkretne korzyści.

PFR jest przede wszystkim funduszem inwestycyjnym posiadającym kapitał do inwestowania. Program menadżer będzie miał również zadania związane z oceną efektywności działania programów dotacyjnych, czy proponowaniem ich lepszego dopasowania do realiów branżowych. Wśród zadań pojawią się takie o charakterze sygnalizowania potrzeb natury legislacyjnej, czy po prostu tworzenia warunków do sieciowania biznesu. Wymagać to będzie stałego kontaktu z branżą i dlatego – pomimo wątpliwości Redaktora Marka, czy z branżowego eksperta nie zamienię się w warszawskiego urzędnika – poprosiłem go o dalszą możliwość publikowania felietonów ;-). Mam zamiar być przedstawicielem branży w PFR i kręgach rządowych, a Państwa uwagi będą dla mnie nadal niezwykle cennymi informacjami. W końcu to rozwiązania, które mam proponować i wdrażać mają służyć wam -  Przedsiębiorcom. Obiecuję zachować niezależność i obiektywność poglądów oraz nie zamieniać felietonu w tubę propagandową.

Tymczasem musiałem opuścić B+R Studio Analizy Rynku Meblarskiego. Zespół i całe konw-how jest jednak do Państwa dyspozycji. Merytorycznie i biznesowo nie powinni Państwo odczuć zmiany, chyba że na lepsze. Kolejne raporty nadal będą się ukazywały. Statystyki będą publikowane. Zakres usług zostanie poszerzony. Centrum dowodzenia i siedziba B+R Studio przeniesiona została do Dobrodzienia, gdzie do tej pory funkcjonował nasz oddział. Teraz jednak jest to już firma niezależna od mojej osoby.

Ja, z uwagi na zakaz konkurencji, od 01.01.2017 nie będę świadczył usług dla firm meblarskich w innym charakterze niż pracownik PFR. Jestem przekonany, że moja nowa rola przyniesie korzyści branży, a Państwo będą mieli nadal śmiałość pisać i dzwonić do mnie. Nowy email powinien już działać: tomasz.wiktorski (at) pfr.pl.

Wkrótce więcej szczegółów.

Zakończę słowami prezesa OIGPM Jana Szynaki, z którym spotkałem się przygotowując swoją koncepcję: „Skoro chcą w Warszawie zrobić coś dla naszej branży, to nie należy czekać, tylko działać!”.